Gin z tonikiem to dopiero początek…

Jak się pije Gin?

Skromny Gin & Tonic znany jest od dziesięcioleci, ale w 2014 roku nastąpił zdecydowany wzrost sympatii do koktajlu. Dawno minęły czasy płaskiego i nudnego toniku tylko z limonką lub cytryną. Z dnia na dzień wraz z popularnością ginu pojawia się więcej nowych marek toników, a nawet bary wyspecjalizowane w serwowaniu wyłącznie jałowcowego trunku na wszelki możliwy sposób. 

Gin & Tonic – coraz więcej osób zanurza się w złożoności tego klasycznego koktajlu.

Gdzie to wszystko się zaczęło?

Jak to często bywa w przypadku wielu napojów i leków wynalezionych przed pojawieniem się pras drukarskich, historia chininy, a następnie wody tonizującej, ma mętne początki. Istnieją kontrastujące historie, niedopasowane daty i niestety – brak całkowitej jasności, gdzie to wszystko się zaczęło.

 

Najczęstsze opowieści o odkryciu toniku sięgają XVII-wiecznego Peru, kiedy hiszpańscy koloniści odkryli lekarstwo na malarię w korze drzewa Quinquina. Jedna z relacji twierdzi, że spotkanie było wynikiem choroby żony hiszpańskiego namiestnika w Peru, która zachorowała na malarię. Ludy keczua (Inków) od dawna znały zdolność drzewa chinowca do powstrzymywania dreszczy oraz gorączki.

Legenda głosi, że w dowód hojności rdzenni Inkowie poinstruowali ją, aby wypiła eliksir zawierający zmieloną korę rodzimego drzewa, które rosło na zboczach Andów. Eliksir zadziałał i szybko wyzdrowiała. Koloniści zabrali korę do Hiszpanii około 1640 roku, a jej reputacja w medycynie została szybko rozprzestrzeniona.

Przez dziesięciolecia rywalizacja pomiędzy państwami i religiami uniemożliwiała powszechną akceptację chininy, ale w końcu wszyscy zaczęli jej używać, a wielu historyków uważa dziś, że kora chinowca jest kluczowym czynnikiem, który umożliwił europejski podbój tropików.

Około 1817 roku francuscy naukowcy Pelletier i Caventou odkryli metodę ekstrakcji związku znajdującego się w korze. Szybko założyli fabrykę do izolacji chininy i sprzedawali lek jako środek zapobiegający malarii. Jednak mielona kora była nadal importowana do Europy i pozostawała bardzo droga, zarówno w jej rodzimej postaci, jak i oczyszczona jako proszek.

W 1825 roku brytyjscy oficerowie zaczęli już mieszać gin z ich codzienną porcją toniku i nieświadomie wynaleźli potężny prekursor klasycznego Ginu z tonikiem. Po buncie w 1857 roku (zwanym „buntem indyjskim”) Korona Brytyjska przejęła zarządzanie Indiami od Brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej i wzmocniła swoją obecność na subkontynencie.

Pod koniec lat 50 XIX wieku rosnąca liczba żołnierzy wraz z rodzinami mieszkającymi w Indiach pomaga wyjaśnić zwiększone zapotrzebowanie na chininę i wzrost popularności ginu z tonikiem. Pod wieloma względami – opanowanie kolonii wymagało umiejętności walki ze śmiertelną chorobą malarii, a tak wielu brytyjskich emigrantów w Indiach spożywało racje chininy w postaci „indyjskiej wody tonizującej” – i tak już zostało, że na wielu etykietach widnieje „Indian Tonic Water”.

Gin & Tonic

To nierozłączna para do lat…

Marki Toników

 W 1858 roku, Erasmus Bond po raz pierwszy wypuścił na rynek komercyjnie dostępny tonik. W jego ślady szybko podążyła firma Jean’a Jacob’a Schweppe’a, która to wcześniej, w 1770 roku wyprodukowała pierwszą na świecie wodę gazowaną.

Po II Wojnie Światowej korporacje produkujące toniki zdecydowały się przejść na tańszą, sztuczną chininę.

Tonik szybko stracił autentyczny składnik, który definiował go przez stulecia, w wyniku czego z biegiem lat stał się znacznie mniej terapeutyczny. Obecnie, zgodnie z prawem, tonik musi zawierać mniej niż jedną dziesiątą grama chininy na litr. Uważa się jednak, że nawet w małych ilościach chinina jest korzystna w stymulowaniu trawienia i łagodzeniu skurczów mięśni.

W XX wieku stan toniku uległ dalszemu pogorszeniu. W wielu przypadkach firmy produkujące sztucznie chininę i napoje bezalkoholowe często zaczęły słodzić wodę sodową i tonikową za pomocą wysoko fruktozowego syropu kukurydzianego. Kontrowersyjny, wysoko przetworzony cukier pochodzący ze skrobi kukurydzianej.

Dwieście trzydzieści dwa lata po założeniu firmy Schweppe’s oraz kiedy Fever-Tree ujawnia ogromną lukę na rynku w zakresie oferty toników premium, pojawia się wiele nowych marek. Jedne z najbardziej popularnych obok wyżej wymienionych to: 

  • Thomas Henry
  • Double Dutch
  • Fentimans
  • Franklin & Sons
  • Britvic
  • Kinley

Wśród tych większych graczy znajdziemy też małych, bardziej kraftowych producentów, którzy też odnoszą sukcesy jak np. w Szkocji: Walter Gregor’s, oraz w Polsce, ToNic od On Lemon.

Oprócz najbardziej znanej wersji Indian Tonic Water, znajdziemy wiele odmian. Niemal zawsze obok tej pierwszej pojawia się wersja niskokaloryczna, na etykiecie oznaczana jako „light”, „skinny” lub „slimline”, gdzie cukier zastępują słodziki. Są też wersje o niezliczonej ilości połączeń smakowych, te bardziej podstawowe jak malina, pomarańcza, rabarbar, czarny bez, ale też oryginalne jak hibiskus, yuzu, czy czarna oliwka.  

Nowością na rynku są też produkty, które reklamują się jako „toniki” bez dodatku chininy, dla konsumentów, którzy nie lubią gorzkiego smaku zawartego w tych napojach. Dwie znane nam marki, które próbowaliśmy, produkowane są w Szkocji to: Cushiedoos Botanical Tonic Water, gdzie gorzkości dodaje piołun, oraz Love Tonic, firma założona przez naszych znajomych. Tutaj gorzki smak dodany jest dzięki obecności białego grejpfruta.  

Gin i Tonik to niesamowita para, która oferuje zróżnicowanie nie tylko poprzez ogrom marek ginu, ale także wszelkiego rodzaju toników, zarówno klasycznych, jak i smakowych.

Receptura na klasyczny Gin z tonikiem

“Let the evening beGIN”

Co potrzebujesz?

  • szklanka
  • lód w kostkach
  • gin
  • tonic
  • owoce lub zioła

Proporcje:

  • 50 ml Ginu
  • 100-150 ml Tonic’u
  • Zioła lub owoce do dekoracji

Do szklanki wsyp lód, dodaj porcję ginu, uzupełnij tonikiem, delikatnie zamieszaj, udekoruj ulubionymi ziołami lub owocami. Na koniec delektuj się swoim G&T, ale pamiętaj, zawsze odpowiedzialnie i z głową…

 

G&T – Perfect serve

Kolejnym dodatkiem do tego prostego, a zarazem wyszukanego koktajlu są owoce, zioła czy przyprawy. Tutaj ogranicza nas tylko wyobraźnia…

Każdy producent ginu sugeruje konsumentom, z czym najlepiej pić jego gin. Jest to tak zwany perfect serve. Chyba jednym z najbardziej rozpoznawalnych i oryginalnych jest tutaj Hendrick’s Gin z plasterkiem świeżego zielonego ogórka. Na naszym blogu, w recenzjach ginów również znajdziesz sugestie z jakim tonikiem i z czym najlepiej podawać dany destylat.

Warto zobaczyć: Recenzje Ginów

Na koniec warto też zwrócić uwagę na szkło w jakim G&T jest serwowany. W zaciszu domowym będzie to najprawdopodobniej szklanka typu highball (wysoka) lub tumbler z kilkoma kostkami lodu.  Jeszcze kilka lat temu otrzymalibyśmy tą samą szklankę w barze, lecz dzisiaj niejednokrotnie barman zaprezentuje nam zamówienie w szklanicy przypominającej pucharek wypełniony po brzegi lodem. Jest to styl hiszpański, zwany Gin Tonica, idealny na słoneczne dni. Szklanka tego typu to Coppa lub Baloon. Niektóre z nich to prawdziwe dzieła sztuki i warte uwagi dla każdego wielbiciela Ginu z tonikiem.

Poznałeś już historię, chyba najsłynniejszej pary w świecie alkoholi oraz nauczyłeś się jak stworzyć ulubiony perfect serve. Jednak picie ginu wraz z tonikiem to dopiero początek podróży wśród smaków i aromatów. Koniecznie zajrzyj do działu KOKTAJLE, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie.

Zobacz też:

Zobacz koktajle z ginem

Aviation

Aviation

[dsm_text_notation notation_text="Aviation" notation_delay="1000ms" after_display_type="block" _builder_version="4.9.4" _module_preset="default" header_font="Allura||||||||" header_font_size="4rem"...

Bramble

Bramble

[dsm_text_notation notation_text="Bramble" notation_delay="1000ms" after_display_type="block" _builder_version="4.9.4" _module_preset="default" header_font="Allura||||||||" header_font_size="4rem"...

Martini

Martini

[dsm_text_notation notation_text="Gin Martini" notation_delay="1000ms" after_display_type="block" _builder_version="4.9.4" _module_preset="default" header_font="Allura||||||||" header_font_size="4rem"...

Zobacz nasze recenzje ginów

Hendrick’s Gin

Hendrick’s Gin

Zobacz też:RecenzjaHendrick's GinHendrick's Gin został wypuszczony na rynek w 2001 roku od razu osiągając sukces i przeszedł do historii wyznaczając wzorce dla współczesnych marek ginu.  Gin Hendrick’s narodził się jako niezwykły, nieoczekiwany.William Grant...

Isle of Harris Gin

Isle of Harris Gin

Zobacz też:RecenzjaIsle of Harris GinIsle of Harris to południowa część malowniczej wyspy szkockich Hybrydów Zewnętrznych, składającej się z Harris i Lewis. Słynie z rozległych piaszczystych plaż na zachodnim wybrzeżu, gór na północy oraz miniaturowych fiordów na...

Opihr Gin

Opihr Gin

Zobacz też:Recenzjaopihr GinOpihr Oriental Spiced Gin został wprowadzony na rynek przez Quintessential Brands w październiku 2013 roku. Gin jest wytwarzany w destylarni G&J i wspierany przez doświadczony zespół.Inspirowany podróżami na Daleki Wschód, straganami z...